Wprawdzie w naszym najnowszym wydaniu „Auto Świat Sportscars” BMW Z4 przegrywa w porównaniu z Audi TT RS Roadsterem i Porsche Boxsterem S (wygrywając jednocześnie z Nissanem 370Z Roadsterem i Mercedesem SLK 350), ale bez towarzystwa Porsche i Audi monachijczyk robi piorunujące wrażenie. Wygląda świetnie, ciągnie jak burza, a brzmi… oszałamiająco. W jeden z minionych upalnych sierpniowych weekendów stałam się natchnionym muzykiem: grałam cudowną muzykę, posługując się wyłącznie pedałem gazu. Życie jest piękne, gdy w sobotni wieczór mkniesz takim autem z otwartym dachem i słyszysz tę sześciocylindrową orkiestrę.

Jazda BMW Z4 sDrive 35 iS: uśmiech nie schodził mi z twarzy

Jazda BMW Z4 sDrive 35 iS: uśmiech nie schodził mi z twarzy

Przy tej okazji pewna dygresja. Wyniki badania przeprowadzonego przez monachijską firmę doradczą Progenium jednoznacznie wskazują, że samochód przestał być dla Niemców symbolem statusu społecznego. Pośród 1000 ankietowanych tylko 17 proc. utrzymuje, że jest inaczej, natomiast 41 procent twierdzi, że samochód pełni funkcję użytkową. Jest jednak promyk nadziei dla producentów prestiżowych (choć juz niekoniecznie) aut, takich jak BMW – jednocześnie 84 proc. dorosłych Niemców przyznaje, że odczuwa „radość z jazdy”.
Nie wiem, jakich odpowiedzi udzieliliby Polacy, ale pal licho prestiż! Pewne jest, że nie można nie odczuwać przyjemności, gdy prowadzi się Z4 sDrive 35 iS.

BMW Z4 sDrive 35 iS: czysta radość z jazdy

BMW Z4 sDrive 35 iS: czysta radość z jazdy